ROZDZIAŁ 16 – YANAR DAG, AZERBEJDŻAN

ROZDZIAŁ 16 – YANAR DAG, AZERBEJDŻAN

Godzina 6 rano. Kamperem stojącym na gigantycznym parkingu zaraz przy zatoce Baku buja na wszelkie strony. Dziś i tak nie jest najgorzej. Podmuchy wiatru dochodzą „jedynie” do 70 km/h. Dwa dni wcześniej było około 100. Słusznie jedna z pieszczotliwych nazw określa Baku jako „Wietrzne Miasto”. Dopijamy gorącą kawę, zanim zdąży wychlupnąć się z kubków i […]

Czytaj Dalej
ROZDZIAŁ 15 – BAKU, AZERBEJDŻAN

ROZDZIAŁ 15 – BAKU, AZERBEJDŻAN

Przejście graniczne Rosja-Azerbejdżan udaje nam się opuścić dopiero późną nocą. Przed nami jeszcze kilkadziesiąt kilometrów do stolicy kraju – Baku. W ciemnościach kilkukrotnie gubimy drogę na rozkopach robót drogowych. Do miasta dojeżdżamy sfrustrowani i wymęczeni. Nawet jego bajkowo kolorowe oświetlenie nie jest w stanie zrobić na nas wrażenia. Następny dzień nie zapowiada się lepiej. Jeździmy […]

Czytaj Dalej
ROZDZIAŁ 14 – JEDWABNY SZLAK, KAZACHSTAN część II

ROZDZIAŁ 14 – JEDWABNY SZLAK, KAZACHSTAN część II

Pośrodku nagich stepów rozciąga się wielki plac. Na placu – poukładane w zarysy fundamentów wypalane cegły. Te ruiny to wszystko, co pozostało po niegdyś wielkim Farab, gdzie schodziły się intersekcje głównych tras Jedwabnego Szlaku. Dziś po skupisku osad liczących niemal 250 tysięcy ludzi pozostał wiatr hulający wśród rumowisk. Za czasów swojej świetności Farab słynęło nie […]

Czytaj Dalej
ROZDZIAŁ 13 – JEDWABNY SZLAK, KAZACHSTAN część I

ROZDZIAŁ 13 – JEDWABNY SZLAK, KAZACHSTAN część I

Z Kirgistanu do Kazachstanu wracamy późnym listopadem. Niebo nad Ałmatami zasnuwa już sina, zapowiadająca śnieg firana. Temperatura spada poniżej zera. Kamper zdecydowanie protestuje przeciw zimnu i dławi się przy odpalaniu silnika. Zamiast jednak uciekać w łagodniejsze klimaty, kierujemy się dalej na południe. Na kazachską część Jedwabnego Szlaku. Pierwszym miasteczkiem, w którym szukamy duchów przeszłości jest […]

Czytaj Dalej
ROZDZIAŁ 12 – BISZKEK, KIRGISTAN

ROZDZIAŁ 12 – BISZKEK, KIRGISTAN

Jesień ozłociła Biszkek. Z drzew spadają złote liście. Złota przędza słonecznych promieni oplata ulice, budynki i ludzi. Złotem podszywa kurtki sobotnich spacerowiczów. Jesień ozłociła Biszkek. Z drzew spadają złote liście. Złota przędza słonecznych promieni oplata ulice, budynki i ludzi. Złotem podszywa kurtki sobotnich spacerowiczów. Między nimi – on. Elegancki. Bardzo. Na liliowej koszuli kamizelka. Pod […]

Czytaj Dalej
Rozdział 11 – Ałmaty, Kazachstan

Rozdział 11 – Ałmaty, Kazachstan

O mały włos Astanę (w marcu 2019 przemianowaną na Nur-Sułtan) spisujemy na straty. Do stolicy Kazachstanu dojeżdżamy nocą i wrażenie na nas robi znikome. Dzień przynosi widok blokowisk z wielkiej płyty, poniszczonych i brudnych postsowieckich budynków, zapadających się chodników. A później przeprawiamy się przez most łączący północ z południem i miasto wymierza nam otrzeźwiający policzek. […]

Czytaj Dalej