Prawdziwe oblicze Iranu

Prawdziwe oblicze Iranu

– Wysiadać! – wrzeszczy, szarpiąc za klamkę samochodu. – Wysiadać! – wykrzykuje wciąż i wciąż jedyne angielskie słowa w potoku niezrozumiałego Farsi. – Wysiadać! – wrzeszczy, wydzierając karabin z rąk żołnierza stojącego obok – Wysiadać! Wysiadać! – ślina obryzguje boczną szybę samochodu. Kłykcie krzykacza bieleją, zaciskając się na broni oddzielonej od nas tylko cienką taflą […]

Czytaj Dalej
Anioł stróż z kałasznikowem

Anioł stróż z kałasznikowem

Długi, zalany zimnym światłem świetlówek korytarz. Siedzimy na metalowych, przytwierdzonych do ścian krzesłach. Raz po raz mijają nas uzbrojeni mundurowi. Skuleni, nad trzymanymi na kolanach laptopami, staramy się nie zwracać niczyjej uwagi. Na posterunku policji w Kweta – stolicy pakistańskiej prowincji Beludżystan – bezskutecznie podpinamy się pod policyjną sieć WiFi. – Dlaczego tu siedzicie? – […]

Czytaj Dalej
ROZDZIAŁ 17 – GANDŻA I SZEKI, AZERBEJDŻAN

ROZDZIAŁ 17 – GANDŻA I SZEKI, AZERBEJDŻAN

Pierwsza dłuższa podróż poza okolice Baku niesie nas poprzez złoto-rude stepy. Więcej niż uśpionej zimą, niskopiennej roślinności jest na nich wież wiertniczych. Stoją porozsiewane wzdłuż drogi. Ich metalowe karki raz po raz zginają się w nieprzerwanym rytuale wydobywania fortuny. Wieże są widokiem tak popularnym na bogatej w olej ziemi Azerbejdżanu, że nikt już nie zaprząta […]

Czytaj Dalej
ROZDZIAŁ 16 – YANAR DAG, AZERBEJDŻAN

ROZDZIAŁ 16 – YANAR DAG, AZERBEJDŻAN

Godzina 6 rano. Kamperem stojącym na gigantycznym parkingu zaraz przy zatoce Baku buja na wszelkie strony. Dziś i tak nie jest najgorzej. Podmuchy wiatru dochodzą „jedynie” do 70 km/h. Dwa dni wcześniej było około 100. Słusznie jedna z pieszczotliwych nazw określa Baku jako „Wietrzne Miasto”. Dopijamy gorącą kawę, zanim zdąży wychlupnąć się z kubków i […]

Czytaj Dalej
ROZDZIAŁ 15 – BAKU, AZERBEJDŻAN

ROZDZIAŁ 15 – BAKU, AZERBEJDŻAN

Przejście graniczne Rosja-Azerbejdżan udaje nam się opuścić dopiero późną nocą. Przed nami jeszcze kilkadziesiąt kilometrów do stolicy kraju – Baku. W ciemnościach kilkukrotnie gubimy drogę na rozkopach robót drogowych. Do miasta dojeżdżamy sfrustrowani i wymęczeni. Nawet jego bajkowo kolorowe oświetlenie nie jest w stanie zrobić na nas wrażenia. Następny dzień nie zapowiada się lepiej. Jeździmy […]

Czytaj Dalej
ROZDZIAŁ 14 – JEDWABNY SZLAK, KAZACHSTAN część II

ROZDZIAŁ 14 – JEDWABNY SZLAK, KAZACHSTAN część II

Pośrodku nagich stepów rozciąga się wielki plac. Na placu – poukładane w zarysy fundamentów wypalane cegły. Te ruiny to wszystko, co pozostało po niegdyś wielkim Farab, gdzie schodziły się intersekcje głównych tras Jedwabnego Szlaku. Dziś po skupisku osad liczących niemal 250 tysięcy ludzi pozostał wiatr hulający wśród rumowisk. Za czasów swojej świetności Farab słynęło nie […]

Czytaj Dalej